Pomału wychodzę z zimowej depresji ..:) Poniższe kartki kolorami i nastrojem może trochę melancholijne , ale taki właśnie mam nastrój;) Pierwszą - z okazji posiadania znaczka:) -zgłaszam na wyzwanie w Diabelskim Młynie
Poprzednia kartka jednak nie zostałą przeznaczona na Ślub,ale na chrzciny:)
Za to ten box powstał specjalnie dla Młodej Pary. Jest miejsce na życzenia i na małą finansową niespodziankę:)
Sądzę,że wyszedł bardzo efektownie i to głównie zasługa niesamowicie "efekciarskiego" papieru . Okazał sie grubym kartonem i posłużył bezpośrednio jako baza.
Pokazuję dziś kartkę zrobioną jakiś czas temu , ostatnio u mnie na warsztacie przerwa...w pracy kocioł, przesilenie wiosenne też dało mi się we znaki niestety..nie sprzyja to tworzeniu,ale wszystko w życiu ma swój czas..:)
poniższa karteczka zrobiona "na próbę", nie robiłam wcześniej tej formy.
Kolekcja tych papierów zaparła mi dech w piersiach od pierwszego wejrzenia. Wreszcie zdarzyła się okazja i odkryłąm, żę jest tak fantastycznie "gotowa", że tylko ciąć i przyklejać:) Nie wiem, może komuś brakuje tu jakiegoś chlapnięcia, psiknięcia, .. mnie było szkoda:))
Oglądałam sobie wyzwania i spodobała mi się paleta kolorystyczna ze Scrapgangu , a także w Diabelskim Młynie Potem wpadł mi w ręce tekturkowy rower znaleziony w przydasiach - natychmiast wyobraziłam sobie poranną,wiosenną wyprawę po pieczywo i świeżą gazetę...oraz kwiaty?...
hmm..:)
ps
wcale nie było tak simple ...kilka prób cieniowania papieru wylądowało w koszu, zanim znalazłam na to sposób...
Wczorajsze sobotnie przedpołudnie spędziłam na wspaniałych warsztatach prowadzonych przez znakomitą Wiosankę ,gdzie powstało właśnie moje pierwsze w życiu LO. Być może są na nim jakieś niedociągnięcia, w końcu trzeba trochę się "nachlapać" i "napsikać" zanim człowiek dojdzie do wprawy - prawda???? W każdym razie, Wiosanka zaraziła mnie pasją , a ten mój pierwszy scrap umieszczę jako pamiątkę w widocznym miejscu:) No - nie wspomnę już, że jest na nim moje ulubione zdjęcie moich ukochanych bąbli, z którym wiąże się niezwykłe wspomnienie...:))