Witajcie:)
Na pomysł zrobienia podświetlanej kartki? (shadow boxa?) wpadłam szukając lampek świątecznych do dekoracji w moim domu. Bardzo lubię te drobne światełka, podobnie jak świece, które wprowadzają wyjątkowy nastrój. Metodą prób i błedów wymyśliłam sobie swój sposób na umieszczenie lampek w pudełku kraftowym,takim do kartki. Pierwsza praca trochę mnie zmęczyła;), a drugą było już lepiej, a myślę, że jeszcze niejedno uda mi się udoskonalić przy następnych próbach. Jeśli jesteście ciekawi tego, jak powstała praca krok po kroku, koniecznie zajrzyjcie na bloga EgoCRAFT ,gdzie znajdziecie mój szczegółowy foto-tutorial.
Jeśli lampki to koniecznie coś, co będzie odbijać światło - oczywiście brokat! :)
W pierwszym boxie obsypałam brokatem tekturki - bombki ( od EgoCraft ). W drugim - brokatowy jest wzór w tle, nałożony przez szablon. Oprócz tego dojrzycie brokat na różnych szczególikach, bo jak zaczęłam sypać, to nie mogłam przestać :)) Żałuję, że zdjęcia nie oddają tego , jak wspaniale to wszystko się mieni .
W pierwszym boxie obsypałam brokatem tekturki - bombki ( od EgoCraft ). W drugim - brokatowy jest wzór w tle, nałożony przez szablon. Oprócz tego dojrzycie brokat na różnych szczególikach, bo jak zaczęłam sypać, to nie mogłam przestać :)) Żałuję, że zdjęcia nie oddają tego , jak wspaniale to wszystko się mieni .


