czwartek, 25 września 2014

Lift nr 2

Liftowanie lubię, kiedy mogę bezkarnie wzorować się na wspaniałych pomysłach moich idolek:)
Jedną z nich jest Klaudia i jej kartka do zliftowania  jest wyzwaniem w Art-piaskownicy




.. czasem przyznaję sobie prawo do samozadowolenia z włąsnych produkcji;) jednak dziś zadowolona nie jestem...nie udało mi się w mojej ocenie doścignąć mistrzyni:) , ale może komuś przypadnie do gustu..:)






























pozdrawiam

Lift

Dziś liftowanie na wyzwanie w Diabelskim Młynie ...
Kartka - pierwowzrór - FojAgi tak mi się spodobała, że postanowiłam spróbować...



poniżej pierwowzór , a na dole mój lift





























poniedziałek, 22 września 2014

liftowanie taga

 Na wyzwanie w Scrapgangu  - liftowanie tego oto pięknego taga :




...powstał taki oto , o tematyce ciut nostalgicznej ...























rewers :

niedziela, 21 września 2014

Foto-gra

Fajne wyzwanie - fotogra w Art-Piaskownicy ... Z perspektywy żaby:)


nie mam zbyt dobrego aparatu,ale uwielbiam niecodzienne eksperymentowanie z fotografią i bardzo lubię uwieczniać swoje wycieczki:)
Akurat trafiła się fajna wycieczka, fajna pogoda, dobry humor...i...oto niektóre z moich fotopamiątek:)















































wtorek, 9 września 2014

Z czarnym akcentem...

...takie dwie kartki wraz z pudełkami powstały....ostatnio szczególnie upodobałam sobie czarne akcenty, choć wcześniej sądziłam, że ten kolor absolutnie nie nadaje się do kartek kobiecych...teraz odkryłam, jak wspaniale uwypukla kolory i dodaje elegancji...

Pierwsza kartka  leci na wyzwanie PRSzok "Pastelove"



obie kartki z papierów Primy. Pierwsza dodatkowo z wwycinankami ,któe potraktowałam czarnym archivalem :
















































































Tak więc czarne akcenty dziś górą...pozdrawiam wszystkich serdecznie , ciesząc się jednocześnie, że urlop już blisko :)


piątek, 5 września 2014

metamorfoza stołka

Był sobie stołek. Stał dobrych kilka lat w kącie na poniewierce, chłonął kurz, wilgoć i inne paskudztwa. Myślałam sobie o nim od dawna, tak naprawdę to od pomysłu jego renowacji wzięła się cała moja przygoda z rękodziełem...ale to JAK powinien wyglądać nie było dla mnie prostym wyborem...pomysłów 100 na minutę, przegląd blogów, szukanie inspiracji
....miał być najpierw bardzo kolorowy, zdobiony decoupagem, potem pastelowy, w kwiatki, a potem wymyśliłam,że może by pójść w prostotę..?








Na początek wyczyściłam i wygładziłam porządnie papierem ściernym



Starej naklejki - widocznej jeszcze na zdjęciu poniżej - pozbyłam się z łatwością za pomocą acetonu


Następnie pomalowałam szarą farbą akrylową ( kolor własnej produkcji) po całości.
Ponieważ nie mogłam się zdecydować na ostateczny efekt, postanowiłąm jako pierwszy pomysł zrealizować ten - metoda suchego pędzla, trochę przecierek i mały decoupage z cyferek..właściwie możnaby go tak zostawić....



Ponieważ zostało mi sporo szarej farby, rozpoczęłam gorączkowe ( bo schnie!!) poszukiwania po domu CZEGOKOLWIEK  do pomalowania na szaro:)  i znalazłam! :)  zwykła, terakotowa doniczka, którą jeszcze potraktowałam medium do spękań...



 Brakuje mi jednak jeszcze czegoś,... do stołka  chyba dołożę transfer, do doniczki może też...ale zanim go znajdę lub wymyślę, już sobie stoi  -  jakby nie patrzeć - komplecik:)